Pomysły na prezenty dla dwulatka ( i niemowlaka)


Co roku świąteczna gorączka dopada nas za późno, przez co te kilka dni przed Wigilią są postawione całkiem do góry nogami. 
W tym roku, wiedząc, że mamy już do ogarnięcia dwa diabliki, a nie jednego postanowiliśmy wziąć się w garść, ogarnąć wcześniej, a ostatnie dni przed najpiękniejszymi Świętami w roku zostawić na to co najważniejsze – pieczenie ciast, pierniczków, śpiewanie kolęd, czytanie i po prostu bycie razem.




Nie jesteśmy typami biegającymi po centrach handlowych, więc zakupowy szał dotyka nas tylko czasami, gdy zajrzymy przypadkiem do jakiegoś sklepiku (jak ostatnie utknięcie w Tigerze).
W innych przypadkach kupujemy dokładnie to czego potrzebujemy.
Gdy przygotowując ten post, przeglądałam różne blogi i strony zastanawiałam się czy ten post w ogóle się Wam przyda. 
My bowiem całą masę rzeczy robimy sami, nie kupując gotowych akcesoriów, które niejednokrotnie są warte kilkaset złotych, jak choćby zapachowe czy smakowe pojemniczki, a które łatwo zastąpić własnej roboty produktem - sam zobacz
Raczej nie chciałabym Wam polecać kupowania roweru na Boże Narodzenie, bo co to za prezent, który można wykorzystać za pół roku?
Pokażę Wam zatem w moim bardzo subiektywnym i specyficznym zestawieniu akcesoria, które rewelacyjnie sprawdziły się u Hani (część I), a także te, które dopiero sami będziemy testować, bo również będą prezentem świątecznym lub mamy w planach zakupić je w przyszłości (część II)
Często są to drobiazgi, ale takie, które uważam za niezwykle rozwijające.

🎥A na końcu postu znajdziecie także film, o który prosiliście na naszej grupie, na temat zabawek (pomysłów na prezent) dla niemowląt. 

Pomysły na prezenty dla dwulatka cz. I – to co u nas już się sprawdziło.



  • Znikopis!



Znikopis to jeden z najfajniejszych akcesoriów jakie mamy, wspierających naukę metodą Domana, zwłaszcza czytanie metodą Domana.
Odkąd znikopis pojawił się w naszym domu zapisujemy na nim trudniejsze słowa, które pojawiają się w naszych rozmowach, słowa wyjątkowe, jak homonimy, czy słowa, które z jakiegoś powodu Hania ze sobą pomyliła, bo różnią się na przykład jedną głoską. 
Rysujemy, piszemy działania, ćwiczymy szlaczki. A czasami Hania po prostu go wyciąga i prosi, by „jej popisać”. Mówi jakiś wyraz, a my piszemy. Ot taka zabawa.


Dlatego znikopis wybraliśmy nie byle jaki – miał być ważnym elementem naszych zabaw i rzeczywiście nim jest. Chcieliśmy by był duży i trwały – i taki właśnie jest. Hania już po nim skakała, rzucała nim, a on nadal jest jej wierny i działa.
Nie nadaje się jednak w moim odczuciu, jak zwykłe marketowe znikopisy jako zabawka „na drogę” do lekarza czy urzędu, gdy czymś trzeba zająć dziecko. Mógłby być do tego celu po prostu zbyt duży.

Zdecydowaliśmy się więc po dłuższym poszukiwaniu na znikopis Tomy Megasketcher.

  • Trapez i inne akcesoria akrobacyjne



Nasz trapez to także element, który pojawił się w naszym domu za sprawą programu motorycznego metody Domana. 



Niestety nie mamy miejsca ani funduszy na tor drabinkowy, jaki jest zalecany przez Glenna Domana, a że uznaliśmy za niezwykle wartościową umiejętność brachiacji, którą Doman opisuje, postanowiliśmy znaleźć inny sposób. Naturalnie drabinki na placach zabaw nie dość, że nie wystarczają – nie są pod ręką non stop, a już na pewno nie w zimę. Dlatego właśnie wykorzystaliśmy futrynę i zamontowaliśmy w niej haki. Dzięki temu możemy tam wieszać trapez, a w najbliższej przyszłości zamierzamy dodać do niego również uchwyty.


  • Stempelki



To zabawka, którą bardzo, ale to bardzo lubię – sama mam przyjemność z tworzenia kolejnych „odbitek”. Hania dostała już od babci stempelki "literki i cyferki" – u nas fantastycznie się sprawdzają przy próbach tworzenia przez Hanię wyrazów. Mamy także zwyczajne stempelki – mazaki z Ikei, a teraz na Święta już czekają kolejne zwierzątkowe stemple. Nie mogę się doczekać!
Oczywiście, by te literkowe stempelki były idealne powinny prezentować również, a raczej przede wszystkim małe litery, niestety takowych nie znalazłam.
Stempelki to zabawa, która niewątpliwie wciąga Hanię na dłuższy czas😊



Tu tylko przykładowe stemple: literki ,  pojazdy Melissa & Doug, wróżki Melissa & Doug, zwierzęta Melissa & Doug.

  • Jeżyki – półkule sensoryczne


O półkulach sensorycznych wspominałam Wam już na naszym Fanpage'u. To kolejny atrybut, związany z rozwojem fizycznym, który świetnie się u nas sprawdził i sprawdza, a który do tego bardzo lubię.
Jeżyki są niezwykle ogólnorozwojową pomocą – ćwiczymy dzięki nim równowagę, koordynację ciała, a do tego wspierają rozwój sensoryczny. Kolce pobudzają zakończenia nerwowe, stymulując tym samym czucie głębokie, receptory czuciowe, wzmacniają również mięśnie stóp.

Ostatnie, choć może najważniejsze – jeżyki to okazja do fantastycznej zabawy!




  • Równoważnia lub deska balansująca



No i to jeden z tych punktów, który niby mamy, a jednak nie do końca. Bardzo gorąco polecam Wam sprezentowanie Waszym pociechom równoważni, Hania swoją bardzo lubi, jednak nie jestem przekonana, czy polecam Wam ją kupować.
Jedną z naszych „równoważni” przygotował Hani tata z kantówki, którą obkleił filcem, funkcję drugiej równoważni stanowi gotowy legar.


Inną opcją jest także deska balansująca – my takowej jeszcze nie mamy, do wyboru mamy przynajmniej takie dwie: KLIK pierwsza, KLIK druga


  • Masy plastyczne i artykuły papiernicze


Ten punkt to punkt cieszący mnie najbardziej! Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale ja po prostu kocham papiernicze zakupy. Mogę kupować karteczki, zeszyciki, ołówki, kredki, zakreślacze, cokolwiek na dziale biurowym i jestem przeszczęśliwa!
Staram się absolutnie każdego dnia podsuwać Hani jakieś aktywności plastyczne i sensoryczne. Bardzo często są to zwykłe babraniny w różnego rodzaju masach czy produktach sypkich – w myśl naszej praktycznej edukacji, ale często wykorzystujemy produkty zakupione.

👉Najbardziej trafiona póki co jest ciastolina i najzwyklejsza w świecie plastelina. W dalszej kolejności również piasek kinetyczny. Hitem była także zwykła masa o enigmatycznej nazwie „masa plastyczna”, za półdarmo z Pepco – wówczas kosztowała chyba 3 zł za 4 słoiczki. Była super miękka i fajna w dotyku, ale jak na tę cenę przystało, szybko zwietrzała i wylądowała w koszu.
Na pewno pod choinką odpowiednia ilość ciastoliny również się znajdzie!

👉Farby!
To niby coś co każdy maluch ma w domu, ale lubię o tym przypominać. Zwłaszcza, że farby farbom nierówne. I tak myślę, że zapoznanie malucha z akwarelami i plakatówkami to minimum ;) Ja ostatnio zakochałam się w farbach z Ikei i ich niezwykle intensywnych barwach.
Do farb oczywiście możemy dołączyć zestaw najróżniejszych pędzli, wałeczków i gąbek.

👉Rolki z papierem

Kochani, nie wiem czy wszystkie dzieci, ale nasza Hania uwielbia rysować na dużych powierzchniach. Pudła, plakaty, wszystko co obszerne i można ciągnąć kredkę hen hen hen. Dlatego też pod choinką znajdą się u nas rolki z papierem (Naturalnie też z Ikei:D)

  • Tablice


Przy okazji postu o tym jak sprzątać z małym dzieckiem pokazywałam Wam naszą tablicę i do tej pory uważam ją za strzał w dziesiątkę!
Nie zajmuje miejsca, a zajmuje Hanię. A czasem służy nam do aktywności edukacyjnych 😊
Oczywiście możecie zdecydować się na zwykłą tablicę wolnostojącą, choć nie wiem czy u nas by przetrwała. Taka naklejana na ścianę jest idealna!

  • Piłka do skakania!



Kolejna bardzo fajna rzecz, rozwijająca koordynację ciała. Na początku Hania miała maciupką, a niedawno zakupiliśmy już bardziej standardowy rozmiar (zdaje się 45 cm)

  • Puzzle



O puzzlach nie ma się właściwie co za dużo rozwodzić. Wszyscy w naszym domu kochamy puzzle, a Hania chyba najbardziej. Gdy tylko zaczęła swoją przygodę z puzzlami stworzyłam dla Was mały przegląd puzzli.


Od tamtej pory zwiększyła się ilość elementów i stopień zaawansowania, wciąż jednak puzzle są fantastycznym pomysłem na prezent z każdej okazji i bez okazji również.
Na ten moment Haneczka układa puzzle do 60 elementów, choć największym kłopotem jest trafienie z obrazkiem w gusta naszej puzzlomaniaczki ;)



Zamiast puzzli polecam Wam także najróżniejsze układanki, uczące łączenia elementów również według bardziej nieprzewidywalnych schematów.

  • Gry


Gier dla maluchów jest cała masa i regularnie powstają nowe. 
My najbardziej lubimy gry firmy Alexander, przede wszystkim przez ich różnorodność i masę możliwości. Niewątpliwym plusem jest również ich cena – przy takich kwotach można tych gier mieć naprawdę sporo, a jak wiadomo dzieciaki są stworzeniami szybko nudzącymi się 😉

👉Naszym hitem jest niewątpliwie nawlekanie: Nawlekaj nie czekaj” i „Granie w nawlekanie”.
👉Bardzo chętnie Hania sięgała i sięga do memory  z rzeczywistymi ilustracjami ptaków, które poza standardową grą w pary, wykorzystywaliśmy na wiele innych sposobów.
👉Genialną propozycją, która musi znaleźć się na półce każdego malucha są gry balansujące. My akurat posiadamy balansującego żółwia z Lidla - przed świętami powinno udać się Wam go dostać, a jeśli nie to tutaj znajdziecie coś bardzo podobnego - balansujący księżyc czy balansujący krokodyl.

  • Książki


Jeśli śledzicie bloga, wiecie już, że należę do tych osób, dla których książka jest prezentem idealnym na każdą okazję, dlatego nie ma uroczystości, na którą Hania nie otrzymałaby książki.
Największe hity, pokazywałam Wam ostatnio w poście „Hity książkowe dwulatka, czyli Hania poleca”


Rozglądając się po mieszkaniu w poszukiwaniu rzeczy, które naprawdę są hitami, stwierdzam, że rzeczy, po które Hania sięga najczęściej i których rzeczywiście mamy najwięcej to właśnie te 3 ostatnie pozycje – gry, puzzle i książki. Samych Hani puzzli mamy cały regał. Podobnie z zabawkami DIY. Dlatego też tych polecanych przeze mnie pozycji jest tak niewiele – stawiamy na bardzo praktyczną edukację.

Pomysły na prezenty dla dwulatka cz. II – pomysły z przyszłości




  • Akcesoria codziennego użytku: zegarki, lupa, termometr


To takie drobiazgi, które Hania otrzyma w celach „naukowych”. Będziemy uczyć się odmierzać czas, a także mierzyć temperaturę. Otrzyma więc własny zegar z dużymi cyframi, najprawdopodobniej także zegarek na rączkę oraz termometr. Lupa nie pasuje do zestawu, ale wydaje nam się rzeczą, która tak jak kalejdoskop powinien zainteresować malucha, a przy okazji będzie okazją do pierwszych doświadczeń z dziedziny optyki.

  • Zestaw lekarski



Od naszej ostatniej wizyty u lekarza, Hania bierze klocki i bada. Bada siebie i nas i zabawki. Nie może być inaczej, jak sprezentować jej właśnie zestaw lekarza.




  • Mapy – maty, mapy ścienne, globusy, puzzle



Mapy to oczywiście „must have” każdego małego geniusza 😍
W końcu fajnie jest osadzić gdzieś w świecie miejsce, w którym mieszkamy, czy które pokazujemy w bitach inteligencji. Tutaj możliwości jest multum.
👉Możecie wybrać globus czy mapę w formie plakatu czy naklejek na ścianę. 
Spodobała mi się także opcja ułożenia puzzli z rzeczywistą mapą, które powiesimy na ścianie. Jak już wspominałam my uwielbiamy puzzle, więc dla własnej przyjemności ułożymy takie 😁 KLIK
Najbardziej praktyczną zdaje się propozycją są mapy w formie mat Montessori. Są także opcją najdroższą. 
Ja znalazłam takie, niestety nie posiadamy ich, więc nie mogę podzielić się własną opinią.

👉Do ćwiczeń geograficznych bardzo fajną alternatywą jest także Biblioteczka Montessori: flagi, która już znajduje się na naszej.liście prezentów pod choinkę. Nie wiem czy dla każdego dwulatka będzie w porządku, kategoria wiekowa producenta to bowiem 3+.


Układanka Janod "Jeż z liczbami"


To wprawdzie nie jest układanka, która jest w naszych prezentowych planach, ale strasznie spodobał mi się w niej „domanowy” duch. W końcu tak jak w matematyce metodą Domana dopasowujemy cyfry do kropek, więc bardzo chciałam Wam ją zaproponować 😊😉




🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄

Choć o prezentach można pisać i pisać na tym zakończę naszą listę propozycji. 
Życzę Wam byście z okazji nadchodzących świąt nie dali się zwariować i zastanowili czy przypadkiem zabawki za kilkaset złotych nie można zastąpić zabawką czy pomocą DIY, a oszczędzone pieniądze przeznaczyć na coś jeszcze fajniejszego.

Postarajcie się by Wasze prezenty poza fantastyczną zabawą, dawały Waszym dzieciom również wiele okazji do nauki.

Zajrzyj również do postu z książkowymi hitami Hani, bo prezenty dla dzieci nie mogą obyć się bez książek. 
Obejrzyj też post z pomysłami na prezenty z poprzedniego roku, może coś Cię zainspiruje, a na pewno wykorzystasz je w przypadku młodszego malucha. 

Na naszej grupie Facebookowej, do której serdecznie Cię zapraszam padło pytanie również o zabawki dla niemowląt - prośba o pokazanie tego co u nas się sprawdza, więc oczywiście prośbę spełniam - choć trochę przeziębiona, więc bądźcie proszę wyrozumiałym - starałam się 😌




I nie zapomnij podzielić się postem z przyjaciółmi.👀👀
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Komentarze

  1. U nas w tym roku też pierwsze Święta z dwoma pociechami :) Bardzo fajne pomysły na prezenty! Może znikopis sprawdziłby się i u nas?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz