środa, 22 listopada 2017

Metoda Domana: Bity inteligencji - etap III - szczegółowe fotografie

Jeśli odwiedzasz nasz kanał, widzisz regularnie kolejne nagrania z nowymi kategoriami bitów inteligencji. W tym momencie, kiedy skończyliśmy już podstawowy program matematyki oraz czytania to właśnie bity zajmują nam najwięcej czasu. Są również najbardziej pracochłonną aktywnością, jeśli chodzi o przygotowanie materiałów. Tutaj szczególnie da Ci się we znaki, jak szybko uczy się Twoje dziecko. 
Co najfajniejsze jest to ta aktywność, w której Ty uczysz się równie dużo co Twoje dziecko i oboje bawicie się rewelacyjnie!
Zobacz więc jak powinny wyglądać odpowiednio przygotowane bity i jak włączyć je do swojego programu. 
Bity to cudowne narzędzie - za ich pomocą możesz nauczyć dziecka naprawdę wszystkiego!



Determinacja i zaangażowanie


Z bitami nie jest tak łatwo. Samo pokazywanie jest proste, łatwe i przyjemne, ale musisz być pewien, że chcesz brać udział w tej zabawie i że będziesz ją realizował konsekwentnie. 
Musisz mieć świadomość, że będziesz potrzebować całej masy materiałów. Ciągle i ciągle nowych, bo Twoje dziecko będzie uczyło się bardzo szybko, a jego wzrok będzie stawał się coraz lepszy.
Odśwież sobie więc wiedzę z tego artykułu. W tym miejscu szczególnie ważne jest, byś nie uległ pokusie pokazywania tych samych kart, tylko przez brak nowych materiałów. 
Mimo wszystko będzie to dla Ciebie prawdopodobnie najciekawsza i najfajniejsza część, więc nie poddawaj się gdy tylko uznasz, że kosztuje Cię to nieco pracy. Już teraz musisz wiedzieć, że z pewnością tak będzie. 

Determinacja i świetna organizacja na tym etapie są naprawdę bardzo ważne. Nim w ogóle zaczniesz przemyśl czy jesteś gotów poświęcić czas na przygotowywanie materiałów - będzie ich masa. 
My zajmujemy się tym średnio co drugi wieczór. Jeśli z jakiegoś powodu zaniedbamy tę regularność, później mamy sporo do nadrobienia. 
Nie ukrywam, że w najlepszej sytuacji są rodzice, których dzieci dopiero się urodziły lub mają się urodzić. Macie bowiem czas na przygotowanie dużych zapasów. Pewnie teraz wydaje Ci się, że dasz radę robić wszystko z dnia na dzień lub z tygodnia na tydzień, ale wówczas będzie Cię to kosztowało sporo poświęcenia i pracy. Jeśli więc tylko masz okazję na spokojnie przygotować materiały wcześniej - zrób to.
Bardzo mi zależy, żebyś już na wstępie miał pełną świadomość, że  bity inteligencji wymagają od Ciebie stokroć więcej pracy niż jakakolwiek inna aktywność - czytanie, liczenie czy rozwijanie sprawności motorycznej.  Z pełnym przekonaniem stwierdzam też, że jest to "gra warta świeczki". Zabawa jest rewelacyjna, efekty niesamowite, a możliwości nieskończone.

Bity idealne


Bardzo istotne jest byś na każdym etapie tworzenia i pokazywania bitów miał 100% pewność, że pokazujesz dziecku prawdziwe fakty. Sprawdzaj więc przedstawiane informacje wielokrotnie, jeśli tylko coś budzi Twoją wątpliwość. 

Jak powinien wyglądać bit? Nie zdziwi Cię pewnie, że pracujemy dalej na kartach w rozmiarze 28 cm x 28 cm, a zatem takich samych jak przy programie matematycznym - co ciekawe, program liczenia, gdy się przyjrzysz, jest właściwie jedną z kategorii bitów inteligencji. 
Potrzebujesz więc bardzo dużo czystych kart - my kupujemy już gotowe tutaj
Karty muszą być sztywne. Będziesz je pokazywać często i wielokrotnie, co więcej później odłożysz je i wykorzystasz przy kolejnej aktywności, jaką będą "programy inteligencji".

A teraz ilustracje - to najistotniejsza sprawa. Twoje dziecko widzi już dokładnie, wciąż jednak rozwijamy nie tylko jego inteligencję, ale również drogę wzrokową. Dlatego  ilustracje muszą spełniać pewne warunki. Muszą być:


  • precyzyjne - ilustracja ma być szczegółowa, ma prezentować naukowe dane - to nie ma być syntetyczny rysunek, jakich wiele w książeczkach dla dzieci. To ma być wysokiej jakości zdjęcie, w pełni prezentujące dany obiekt.
  • pojedyncze - ilustracja ma przedstawiać tylko JEDEN obiekt, jedną biedronkę, jednego konia czy jednego wynalazcę, nic więcej. 
  • jednoznaczne - ilustracja musi być klarowna. Patrząc na nią mamy mieć pewność, że jest to np. kruk i nic innego, że nie chodzi o drzewo obok, albo innego ptaka w tle, ilustracja ma prowadzić do jednego tylko skojarzenia z informacją, którą chcemy dziecku przedstawić : kruk to kruk, nic więcej nic mniej.
  • duże - ilustracja musi być duża, powinna mieć przynajmniej 15 cm średnicy.

Poza ilustracjami musisz pamiętać o tym, aby bity były:
  • nowe - pokazuj dziecku nowe rzeczy, takie których nie zna. Nie traktuj go infantylnie - "jest za mały, by oglądać modele chemiczne czy portrety wynalazców" - nie, nie jest za mały. 
  • precyzyjnie podpisane - z pewnością przy tworzeniu bitów sam zdziwisz się jak wiele rzeczy znasz pod "przyjętą" nazwą, która tak naprawdę nie określa danego obiektu naukowo. Na przykład ratlerek - czy istnieje taka rasa psa? Sama dowiedziałam się dopiero przy tworzeniu bitów, że to pinczer miniaturowy. Tak więc nie wystarczy "panda" - ma to być "panda wielka", nie wystarczy "pudel" - ma to być "pudel duży" lub "pudel miniaturowy". Dawaj dziecku zawsze precyzyjne i sprawdzone dane. 
Ok, mamy więc sztywną kartę 28 cm x 28 cm, na której naklejasz zgodną z powyższymi wytycznymi ilustrację. W dzisiejszych czasach tworzenie bitów jest o tyle łatwiejsze, że możesz ściągnąć potrzebne zdjęcia z internetu - niestety nie zawsze jest łatwo znaleźć takie, które spełniają wszystkie wymogi. Niemniej, nie chcę myśleć jak ciężką pracą musiało to być dla tych śmiałków, którzy zdecydowali się wdrażać tę metodę zanim Internet, komputery i drukarki stały się obecne w każdym domu. 
Jeśli chcesz połączyć swoje bity z programem czytania, po drugiej stronie karty możesz nakleić nazwę obiektu, który pokazujesz - oczywiście pisany czcionką odpowiednią dla Twojego dziecka. 

Wówczas mówiąc co przedstawia ilustracja pokazujesz tekst, a następnie odwracasz kartę na stronę z ilustracją. Niestety ten pomysł nie przypadł do gustu mojej córce, toteż u nas bity są bitami, a czytanie czytaniem. Czasami ma ochotę zajrzeć na drugą stronę i przeczytać napis, ale jednak opcja czystych bitów jej bardziej odpowiada i to też jest w porządku. 
Musisz obserwować swoje dziecko i dostosowywać program do jego oczekiwań - przecież to wszystko jest zabawą! 
W tym miejscu muszę też wspomnieć, że Twoje dziecko ma również pewne upodobania. Jedna kategoria będzie mu się podobała mniej, inna bardziej, a jeszcze inna wcale. Najbardziej oporną kategorią dla Hani były województwa Polski. Na szczęście było ich tylko 16 i szybko się ich pozbyliśmy. Chciała na nie patrzeć wyłącznie w przypływie natchnienia i wybitnego humoru ;) 

Jak pokazujemy?


Kiedy przebrniesz przez przygotowanie materiałów zostaje Ci czysta przyjemność. Z każdą nową kartą i nową kategorią dziecko jest zachwycone i zainteresowane tym co będzie dalej, jeśli tylko tempo jest zgodne z jego oczekiwaniami. 
Jeśli dziecko się nudzi prawdopodobnie dostarczasz nowych materiałów za wolno. 
Ale od początku:

Na wstępie potrzebujesz 3 kategorii, każda po 10 kart. Każdą kategorię pokazujesz 3 razy dziennie. 
Dla jasności: jedna kategoria to np.: rasy psów, rasy kotów czy wynalazcy. Jeśli nie jesteś pewny lub nie masz pomysłu, jak to ma wyglądać zajrzyj na nasz kanał YT

Potem, gdy jesteś gotowy dodajesz czwartą kategorię, kolejnego dnia piątą i tak aż do 10 kategorii dziennie
W tym momencie pewnie jesteś przerażony i stwierdzasz, że to niemożliwe do osiągnięcia. 
Po pierwsze jest możliwe - zależy to jednak od oczekiwań i chęci Twojego malucha, a także od jego wieku. Kiedy masz obok siebie 4-latka prawdopodobnie nie śpi on w dzień, a jeśli tak to ucina sobie króciutką drzemkę - czas Ci nie ucieka. U nas - choć nasza Księżniczka z tego co porównuję śpi dość mało - sypia półtorej godziny do dwóch w ciągu dnia - to czas, w którym naprawdę można by sporo pokazać. 
Także to, ile da się zrobić w ciągu jednego dnia to bardzo bardzo indywidualna sprawa - o tym będę pisała dalej - nie zrażaj się więc! 

Ok, podsumowując zaczynasz z 3 kategoriami po 10 kart. Każda kategoria 3 x dziennie
Dokładasz następną każdego dnia, czy co dwa dni - kiedy będziesz gotowy i masz w końcu 10 kategorii. Każda pokazywana 3 razy dziennie. 
Następnie wymieniasz po jednej karcie z każdej kategorii -  10 dni po osiągnięciu 10 kategorii możesz już wyjmować po jednej karcie z każdej kategorii  i dokładać jedną nową. 

Ten zapis jest istotny z jednego powodu - zauważ, że "żywotność" jednej karty, jednego bita to 30 prezentacji. A zatem jedną kartę pokazujesz dziecku 30 razy zanim ją pozna/zapamięta. 

Od tej pory powinieneś też zapisywać daty wprowadzenia nowej karty (zapisz sobie ołówkiem z tyłu karty), by wiedzieć, którą pokazujesz najdłużej i którą musisz wycofać następnym razem. 

Po kilku miesiącach, a może szybciej to tempo przestanie wystarczać Twojemu dziecku. Żywotność karty zmniejszy się do 20 czy 15 prezentacji, aż wreszcie w nie tak dalekiej przyszłości, Twoje dziecko będzie potrzebowało zerknąć na obiekt raz czy dwa, by dobrze zapamiętać informację, którą mu przekazujesz - To jest nasz cel! 

W tym miejscu zaczynasz pewnie rozumieć o czym pisałam wyżej - potrzebujesz MASY kart, mnóstwa nowych bitów. 
Gdzieś już pisałam, że rozwój dziecka to nie pojedyncza aktywność, a sposób życia
Bity pokazują to o tyle dosadnie, że w Polsce nie kupisz ich gotowych w takiej ilości, jakiej potrzebujesz - widziałam gdzieś pojedyncze i najbardziej podstawowe kategorie, ale to zdecydowanie za mało. Dlatego fakt przygotowywania ich regularnie musi wejść do Waszych domowych obowiązków - jest to bowiem zabawa, która się nie skończy ;) nigdy nie braknie Ci wiedzy, której mógłbyś nauczyć swojego malucha - ba! nie tylko jego, ale również Ciebie. 

Kiedy zaczynasz z bitami powiedz dziecku "chodź, mam Ci do pokazania kilka ptaków/psów/etc.". Następnie pokazując karty znów tak szybko jak to możliwe powiedz dziecku "ten ptak to...." po kilku powtórzeniach wystarczy, że powiesz same nazwy - w myśl zasady, o której już pisałam "daj dziecku fakty, reguły zrozumie samo".

Słowo otuchy, czyli indywidualne podejście

I to co najlepsze, na końcu! 

Naczytałeś się już jak jest ciężko, a przecież to miała być zabawa. Nie ukrywam, pracy jest dużo! Ale to ma być zabawa, więc nie trzymaj się sztywno 10 kategorii, 3 razy dziennie: KAŻDEGO dnia. Trzymaj się żywotności kart i obserwuj dziecko, które chce żebyś wymieniał karty szybciej
U nas najczęściej "jeden obieg" trwa 2 dni. A zatem pokazujemy te 10 kategorii 3 razy w ciągu jednego obiegu, który trwa dwa dni. Wymieniamy karty i zaczynamy od nowa. 
Stworzyliśmy sobie niegdyś harmonogram, który zbiera nas "do kupy" kiedy dzień się rozlatuje. Wiadomo, czasem trzeba gdzieś wyjść, coś zrobić, dziecko jest w słabszym stanie, albo trwa akurat Apokalipsa i zwyczajnie nie zrealizuje się tego co się założyło. Aby się nie pogubić i zawsze wiedzieć, w którym jesteśmy miejscu, na naszej ścianie wisi nasz przyjaciel i podpowiada gdzie jesteśmy i co teraz. 

Nie wiem czy dobrze, że piszę o tym dopiero tutaj, ale mam nadzieję, że dobrnąłeś, bo to sprawa bardzo istotna. 
Pamiętając, że Twoje dziecko uczy się szybko i w końcu zaczyna się nudzić wymieniaj karty częściej, jeśli widzisz oznaki znużenia
My wprowadziliśmy bity kiedy Hania miała około 8 m-cy, jeśli dobrze pamiętam - teraz wymieniamy jej już 2 karty z każdej kategorii, a i tak już przymierzamy się do zwiększenia tej ilości. 
Skąd będziesz wiedział, że to ten moment? Dziecko, które do tej pory samo biegło zachwycone ulubionymi kategoriami, po dwóch czy trzech kartach odwraca wzrok i idzie się bawić. Nam Hania dała to dosadnie do zrozumienia - jej ulubionymi kategoriami były w tamtym czasie "wynalazcy" i "rasy psów", aż nagle przestało ją to ciekawić - było za mało nowej treści - gdy zwiększyliśmy tempo zachwyt na pstryknięcie palcami powrócił. Dziś sama siada na fotel i pokazuje na pudło z bitami! 

Pamiętaj też, że dziecko tak jak Ty czy ja ma prawo mieć zły dzień! Często o tym zapominamy. A jemu też doskwiera zmiana pogody, ciśnienie czy po prostu ma gorszy nastrój. 
Są takie dni, kiedy wszystko idzie źle i pozwól Wam na nie. Bądź systematyczny, ale nie uparty. Jeśli dziecko nie chce oglądać bitów, a jesteś pewien, że wszystko jest ok - otoczenie, tempo, atmosfera - po prostu odpuść. Wróć za godzinę lub jutro. 

Chciałabym podzielić się z Wami całym swoim doświadczeniem, niestety wiele myśli jest zbyt obszernych, a niektóre pchają się do głowy jednocześnie, wypychając te poprzednie - dlatego jeśli jakiegoś tematu nie wyczerpałam w zakresie bitów , masz jakieś wątpliwości jak zacząć, albo już zacząłeś, ale borykasz się z jakimś kłopotem, napisz w komentarzu lub na Fanpage'u - postaram Ci się pomóc! 
A tymczasem do dzieła! Zabieraj się do pracy - przygotuj stertę ciekawych bitów i zacznijcie zabawę! Życzę Ci mnóstwa motywacji, determinacji i sił, bo to najfajniejsza zabawa, w jaką można się bawić. 
Powodzenia! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz