Ilustrowany inwentarz kwiatów, Zakamarki, Virginie Aladjidi, Emmanuelle Tchoukriel - recenzja

Inwentarze od wydawnictwa Zakamarki to już pozycja znana i lubiana. Wielu ich fanów czeka z wypiekami na twarzy na każdą kolejną część. Za ilustracje niezmiennie odpowiada Emmanuelle Tchoukriel, a za tekst Virginie Aladjidi
Na blogu mogliście już oglądać inwentarze zwierząt i drzew oraz inwentarz ptaków.
Teraz przyszła pora na Ilustrowany inwentarz kwiatów!


Bardzo cieszyłam się na tę część!
Jeśli śledzicie naszego Fanpage'a albo Instagrama wiecie, że uwielbiamy otaczać dziewczyny faktami, prawdziwymi nazwami.
A z roślinami nie jest tak łatwo 😉 Niekiedy jeden żółty kwiatek nie różni się prawie niczym od innego⚘ i trudno znaleźć jego prawidłową nazwę.
W tym aspekcie niestety inwentarz nam nie pomógł. Niewiele rysunków dotyczy nieznanych roślin, które chciałabym w nim znaleźć, a ryciny, jak to ryciny - niekiedy trudno po nich rozpoznać kwiat w rzeczywistości.

Niemniej inwentarze zawsze cieszą moje oko.
Dzięki inwentarzowi kwiatów można przyjrzeć się liściom i kwiatostanom, a w przypadku niektórych plansz również korzeniom. 
Dodatkowo otrzymujemy jak zawsze sporo ciekawostek na temat każdego umieszczonego w inwentarzu kwiatu.
Jedyne co naprawdę mnie zaskoczyło - niezbyt pozytywnie, to fakt, że nie zostały przedstawione obok siebie rośliny popularne i często ze sobą mylone, jak choćby mlecz i mniszek pospolity.
Możemy obejrzeć mniszka, przy którym nawet pojawiła się informacja, że często mylony bywa z mleczem, ale w całym inwentarzu mlecza nie znajdziemy.


Podobnie ma się sprawa z szafirkami - w inwentarzu znajdziemy tylko szafirka groniastego, a dobrze byłoby zestawić go również z szafirkiem drobnokwiatowym.
Nawet fijołki, których zostały przedstawione dwa gatunki, są oddalone od siebie o jakieś 30 plansz - o ile lepiej byłoby, gdyby były obok siebie, by można było łatwo je porównać.
W inwentarzu kwiatów jednak założono podział kwiatów według kolorów stąd jak sądzę taka rozbieżność.


Inwentarz kwiatów jak zawsze polecam z dorosłego punktu widzenia.
Często słyszę, że to książki, które cieszą bardziej rodziców niż dzieci, ale choćby z tego powodu warto je mieć na półce 😁
A w międzyczasie przemycić nieco ciekawostek o kwiatach na spacerze z naszymi małymi geniuszami. 

Będąc już przy spacerach, zachęcam Was do przyglądania się Waszemu otoczeniu - kwiatom, drzewom czy ptakom. 

Dzięki naszym bitom inteligencji Hania zna praktycznie każdy rosnący w naszej okolicy kwiat.
Jeśli Ty również chcesz przybliżyć dziecku przyrodę zajrzyj do naszych plansz edukacyjnych z kwiatami i ptakami lub do bitów inteligencji, które mają nieco inną konstrukcję.
Dzięki nim w prosty, przyjemny sposób sprezentujesz dziecku bardzo ważną wiedzę, bo na temat najbliższego otoczenia.

A może weźmiesz udział w moim najbliższym szkoleniu "Jak nauczyć dziecko czytać w zabawie?"
Jeśli spodobał Ci się ten inwentarz podziel się postem z przyjaciółmi 👇

Komentarze