DIY dla dzieci: butelki sensoryczne

Tym razem coś oczywistego. Butelki sensoryczne widzieliście już pewnie tysiące razy.
A może wcale nie? Są jednak takie rzeczy, które gdzieś tam wydają nam się oczywiste, a jednak nam umykają, więc może jeszcze Wasze maluchy ich nie mają?

Tak czy siak przypominam/pokazuję. 



Jak się pewnie domyślacie, nasze sensoryczne butelki DIY zostały stworzone z myślą o naszym młodszym Mądrym Bobasie - Zosi. Szybciutko starszy Bobas butelki przywłaszczył - no i mamy pierwsze wojny o zabawki. 
Cóż, trudno się dziwić, butelki sensoryczne są super! 

Gdy Hania była mała nie miała takich fajnych butelek. Jak każdy rodzic "świeżak" dopiero zgłębiałam tematykę zabawek DIY i rozwoju dziecka. 
Zauważyłam, że wszelkie butelki z napojami bardzo ją interesują, dałam jej więc po prostu butelkę z wodą. A potem butelkę z makaronem, a potem z ryżem - no i tyle. 

Ale teraz przy Zosi pokombinowałam bardziej 😋

Butelki sensoryczne - warianty 


Możecie stworzyć suche butelki sensoryczne lub płynne. Przy obu wariantach ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. 

Suche butelki sensoryczne możecie wypełnić:

  • surowym ryżem - dla lepszego efektu możecie go zabarwić,
  • surowym makaronem,
  • koralikami,
  • cekinami, 
  • tak naprawdę czymkolwiek zechcecie. 
Według mnie suche butelki sensoryczne mają służyć przede wszystkim efektom dźwiękowym.

Płynne butelki sensoryczne wyglądają zwykle bardziej efektownie i fantastycznie przyglądać się przelewającym się w środku akcesoriom. 
Musicie pamiętać jednak o kilku szczegółach - chętnie zresztą poczytam również o Waszych doświadczeniach z płynnymi butelkami sensorycznymi, wciąż są dla mnie bowiem wyzwaniem i wciąż nie wychodzą mi tak rewelacyjnie jak bym sobie tego życzyła. 

Pomysły na płynne butelki sensoryczne:


👉 możecie wlać do butelki wodę, a do niej co tylko chcecie - pompony, cekiny, ozdoby do scrapbookingu - takie jak cekiny, ale w kształcie motyli czy kwiatków, koraliki czy brokat
Aby dodatki wolniej opadały warto dodać do wody glicerynę - kupicie ją w aptece. 


Podobno najlepiej najpierw nalać do butelki wodę, a dopiero dosypywać brokatu - następnie porządnie go wymieszać i dopiero dolać glicerynę, by brokat się nie pozlepiał w grubsze kulki. Najwyraźniej coś robiłam nie tak, bo mój brokat idealnie się nie rozproszył,  do tego wcale nie opada tak wolno jakbym sobie tego życzyła - najwyraźniej za mało gliceryny - ale efekt jest i tak fajny! 

👉 Kolejna opcja to coś gęstego - żel pod prysznic lub mydło w płynie.  Najlepiej użyć przezroczystego, wtedy dodatki są bardziej widoczne. No i mydło w płynie jest nieco rzadsze niż żel do kąpieli, więc  łatwiej poruszają się w nim nasze dodatki. W żelu tak naprawdę przemieszczają się nieznacznie tylko o tyle, co wielki bąbel powietrza w środku. Ale efekt znów jest fajny! Zwłaszcza jeśli butelkę będziemy turlać. 



Pamiętajcie nie wrzucać barwionych akcesoriów o intensywnych barwach, wówczas płyn się zabarwi. I tak nasza czerwonawa butelka to przezroczyste (!!) mydło w płynie. Ale wrzuciłam do niej czerwony brokat i czerwone gwiazdki, nie mając pojęcia, że tak to się skończy 😁 

👉Jeśli chcecie, by Wasza butelka była dla dziecka w pełni bezpieczna warto zabezpieczyć nakrętkę izolacją lub klejem na gorąco. 

Butelki sensoryczne - zastosowanie 


Butelki sensoryczne możecie wykorzystywać jako atrybut wyciszający, uspokajający dla starszaków, domowy instrument - przynajmniej te suche, a także jako roler do raczkowania jeśli wybierzecie zupełnie okrągłą butelkę. 

Wbrew pozorom wybranie idealnej butelki nie jest takie proste - a przynajmniej mnie żadna długo nie przypadła do gustu. Ostatecznie zdecydowałam się na butelkę po smoothie z Biedronki, ale więcej już ich nie spotkałam, więc póki co szukam dalej ;) 

Dajcie znać jak wyglądają Wasze butelki sensoryczne i jakie są Wasze najlepsze patenty. 

Zajrzyjcie również do postu o naszej aksamitnej domowej ciastolinie oraz sensorycznego pudełka dla niemowląt. 

I nie zapomnij podzielić się postem z przyjaciółmi! 👀 
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Komentarze

  1. Wow, u Ciebie wyglądają, jak na sklepowych półkach! Ja wypełniałam ryżem, makaronem i koralikami, ale moje nie prezentowały się ani trochę atrakcyjnie. Nie wpadłam na to, aby dodać glicerynę. Szczerze mówiąc, to butelki wykonane przeze mnie nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem. Nie wiem, czy po prostu mi nie wyszły, czy dzieciom nie przypasowała taka forma zabawy. O wiele chętniej sięgały po brokat, który wykorzystywałam podczas "produkcji" (co wiązało się z koniecznością gruntownego sprzątania pokoju).

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Najlepsze układanki lewopółkulowe!

Najlepsze układanki lewopółkulowe!
i plansze edukacyjne :)