Fantastyczne: "Moje pierwsze 100 pojazdów"|"Moje pierwsze 100 zwierząt" – Egmont - recenzja



Już od jakiegoś czasu żadna książka dla dzieci nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. 
Gdy tylko otworzyłam paczkę z nowościami wydawnictwa Egmont te dwie pozycje mnie poraziły. 
A że otwierałam paczkę wieczorem, nie mogłam doczekać się aż Hania wstanie i podzieli mój zachwyt!
Moje pierwsze 100 pojazdów"|"Moje pierwsze 100 zwierząt

Tytuły, które chcę Wam pokazać należą do serii „Odkrywaj i baw się”, która jest częścią Akademii Mądrego Dziecka. 
Obie książki, które znalazły się w naszych rękach są całokartonowe i z tym co maluchy kochają najbardziej, czyli okienkami! Aż 50 okienek w każdej! 

Przede wszystkim spodziewałam się dużo mniejszej książki, a to duża, wydana „na kwadracie” książka – zdaje się 25 cm x 25 cm. Sporo więc jest miejsca na fantastyczne okienka.
Każda książka ma 14 stron (7 rozkładówek), na których zawarto masę świetnych ilustracji wraz z podpisami.

✅Pierwszy fenomenalny plus to fotografie zamiast obrazków. To zawsze jest mile widziane, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z przejrzystymi, klarownymi zdjęciami.

✅Drugi plus to naprawdę szerokie poruszenie tematu
Widać to szczególnie na przykładzie pojazdów – mamy tu bowiem nie tylko najpopularniejsze środki transportu, ale również samochód do transportu koni, ciężarówkę do przewozu drewna czy buggy. Zwłaszcza ten ostatni pojazd zrobił na mnie świetne wrażenie, bo sama nie wiedziałam co to za cudo.

Moje pierwsze 100 pojazdów" Egmont recenzja


✅Trzeci plus to okienka. Nie same w sobie – choć to atut ratujący nawet najsłabszą pozycję, ale ich forma. Bardzo lubię, kiedy otwierając okienko dziecko znajduje w nim coś związanego z tym co otwiera. W przypadku wielu pozycji pod okienkiem jest obrazek niekoniecznie związany z tym co „na okienku". Tutaj tego kłopotu nie ma. 

Moje pierwsze 100 pojazdów egmont

Mamy całą stronę okienek z pytaniami: „Co mknie po wodzie?”, „Co jeździ po pustyni?”, „Co jeździ po śniegu?” lub stronę z przeciwieństwami - duży monster – truck a po otworzeniu okienka mały skuter, szybki pociąg ekspresowy, a pod okienkiem powolny traktor.


W przypadku „100 pierwszych pojazdów” mamy również stronę, dzięki której dziecko poćwiczy liczenie i dowie się ile kół ma jaki pojazd. Oprócz tego pozna pojazdy do zadań specjalnych, poćwiczy kolory, a także dowie się jaki zawód wymaga jakiego środka transportu.


100 pierwszych zwierząt” pozwoli dziecku natomiast poznać kilka miejsc zamieszkania zwierząt, jak wieś, sawanna, dżungla, morze czy obszary polarne. 
Zdjęcia zwierząt również są świetnej jakości i sama nie mogę się na nie napatrzeć. 
W tej książeczce także mamy naukę kolorów, przeciwieństwa i liczenie, a do tego cienie, wzory i odgłosy zwierząt.

Z racji naszych działań z bitami inteligencji brakuje mi jedynie podpisania niektórych gatunków konkretniejszymi nazwami niż „motyl”, „małpa” czy „pająk”. Wolałabym naturalnie widzieć podpis „kapucynka czarno - biała” zamiast małpy i „kameleon jemeński” zamiast kameleona.

moje pierwsze 100 zwierząt egmont


Nie podoba mi się również „pisana” czcionka, taka sama zdaje się została użyta w Biblioteczce Montessori i już tam nie przypadła mi do gustu. 
Może i wygląda ładnie, ale w moim odczuciu jest mało czytelna, zwłaszcza jeśli uczymy dziecko czytać globalnie.


Pomimo tych dwóch niuansów, które zdaje sobie sprawę, przeszkadzają mi ze względu na metodę Domana, którą wdrożyliśmy w naszej codzienności, książki są fantastyczne.

moje pierwsze 100 pojazdów egmont

Mam wręcz wrażenie, że niniejsza recenzja nie oddaje w pełni zachwytu, jakie wywołały we mnie te pozycje. 
To jedna z tych książek, dzięki której dziecko znika na długie minuty, odkrywając kolejne skarby pod okienkami, a my możemy być spokojni, że zdobywa rzeczywistą wiedzę i jest to czas spędzony w sposób niezwykle wartościowy.

Jeśli jeszcze Cię nie przekonałam, muszę napisać wprost – naprawdę gorąco polecam
Kup jedną książkę, a dzień po jej dostawie zamówisz resztę serii. Jestem przekonana, że Twój dwu, trzy, a może nawet czterolatek będzie przeszczęśliwy.

A jeśli Twój maluch lubi okienka (a na pewno lubi) zajrzyj również do innej książki o pojazdach „Na budowie”, a w kwestii edukacji przyrodniczej do książki przedstawiającej proste odpowiedzi, na nie zawsze proste pytania „Dlaczego hipopotam jest gruby?


No i nie zapomnij podzielić się recenzją z przyjaciółmi.
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Komentarze