wtorek, 31 lipca 2018

Jak nauczyć małe dziecko wszystkiego czego chcesz – czyli programy inteligencji metodą Domana


programy inteligencji metoda domana
Programy inteligencji to naturalna kontynuacja bitów inteligencji. Jeśli jesteś tu pierwszy raz zajrzyj do zakładki „bity inteligencji”, a najlepiej do postu „bity inteligencji – szczegółowe ilustracje”.
W dużym uproszczeniu 👉bity inteligencji to ilustracje, a programy inteligencji to informacje o nich.

Taki zestaw pozwala 💨niebywale ćwiczyć pamięć, 💨koncentrację, 💨spostrzegawczość,  💨poszerzać wiedzę i inteligencję oraz 💨ogólnie trenować mózg.
To wszystko za sprawą świetnej zabawy możesz zapewnić swojemu dziecku!


Jeśli śledzisz nas od dawna, widziałeś z pewnością naszą inwentaryzację bitów sprzed 3 miesięcy, kiedy mieliśmy za sobą 916 bitów. Po ponad 1300 przestaliśmy je odliczać, wprowadzając poza pojedynczymi bitami także programy. Dzięki temu w tym poście możemy podzielić się z Wami już pewnym doświadczeniem 😎

Aby ułatwić Ci korzystanie z obszernej wiedzy zawartej w tym poście podzieliłam go na część teoretyczną i praktyczną. 


TEORIA

Co to są programy inteligencji?


Programy inteligencji według Glenna Domana to nic innego, jak informacja, związana z bitem inteligencji. Mówiąc całkiem „po ludzku” realizując program inteligencji przedstawiasz dziecku wiadomość odnośnie pokazywanej ilustracji. „Kot rosyjski niebieski pochodzi z Rosji” to nasz pierwszy program inteligencji na temat kotów rosyjskich niebieskich. Proste? I tak i nie, ale o tym za chwilę.

Musisz wiedzieć, że bity inteligencji poszerzają daną kategorię wiedzy (to całkiem intuicyjne) – za sprawą bitów pokazujesz np. wszystkie rasy psów.
Programy inteligencji natomiast pozwalają na pogłębienie wiedzy, w kontekście jej uszczegółowienia. Na tym etapie bowiem Twoje dziecko już wie jak wygląda „owczarek niemiecki”, „buldog francuski” czy „golden retriever”. Teraz programy inteligencji pozwolą mu zgłębiać konkretne informacje na temat każdej z ras.



Jakie powinny być programy inteligencji? Jak powinny wyglądać programy inteligencji?


Tu się zaczyna pierwsza trudność.
Programy inteligencji mają być informacjami przyjaznymi dziecku. Cały czas powtarzam, by rozszerzać świat dziecka od wewnątrz do zewnątrz. Pamiętacie jeszcze mój ostatni post o emocjach w nauczaniu?
Początkowo przekazywane wiadomości, a najlepiej w ogóle wszystkie wiadomości, powinny być mocno nacechowane właśnie emocjami. Jeśli to nie jest możliwe, wybierzmy proste i „łatwo przyswajalne” dla dziecka wiadomości i wymyślmy jak otoczyć je emocjami (wygłupy, śmiechy, ton głosu, etc.)
❗Kluczowe jednak jest, by program inteligencji, był indywidualnie dobrany do poziomu, preferencji i zainteresowań Twojego dziecka.
Musisz wybrać, więc wiadomości, które nie tylko nie będą abstrakcyjne, ale będą zrozumiałe dla małego odbiorcy – nie powinieneś więc decydować się na „gotowce”. 
Może 5-latek zrozumie, że Jan Gutenberg stworzył pierwszą przemysłową metodę druku, ale 2-latkowi lepiej powiedzieć, że jest on odpowiedzialny za różne wynalazki, związane z drukiem. Łatwo wyjaśnisz czym jest "druk", a czym jest "wynalazek".


❌Błędem jest zaczynanie sesji od informacji, które widzę na jednej ze stron, oferującej gotowe programy inteligencji do pobrania, np. „Serce to centralny narząd układu krwionośnego, położony w klatce piersiowej, w śródpiersiu środkowym” 😓
Po takim programie inteligencji macie 2 opcje, albo Wasze dziecko jest wybitnie cierpliwe i łaskawe, albo z pewnością stwierdzicie, że to nie działa. Bo w końcu kto wytrzyma 5 takich informacji? I gdzie tu zabawa?

Przykład programów wg Glenna Domana z "How to multiply Your Baby Intelligence":


❕Pamiętaj również, że wciąż trzymamy się faktów! Glenn Doman podaje jako przykład prawidłowego programu: „George Washington był pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych.”, ale już „Zachary Taylor był złym prezydentem” nie jest faktem, a opinią.

Jak pokazywać programy inteligencji według Glenna Domana?


Stworzyłam dwa akapity na temat pokazywania programów inteligencji z prostego powodu. Nie widziałam, by gdzieś w Internecie (przynajmniej w j. polskim) można było zobaczyć „jak to działa” naprawdę.
Wychodzę z założenia, że przeczytać książkę może każdy z Was, mój blog to pewna pigułka – może pewne ułatwienie, jednak to co uważam za jego największy atut to nasze doświadczenia.
Dlatego też przedstawiam jak wygląda metoda „książkowa”, a poniżej jakie rzeczywiście masz opcje i co robić, by pokazywane programy inteligencji szły sprawnie i były nadal zabawą.

Jak pokazywać programy: pojedyncza sesja wg Glenna Domana 


Aby zacząć pokazywać programy inteligencji musisz przygotować informacje.
W zależności od Twojego stylu życia, organizacji i wyboru możesz przygotować po kilka na każdy bit inteligencji (dla każdej ilustracji) lub na razie po jednej informacji dla ilustracji.
Oczywiście lepiej mieć przygotowanych ich więcej na przyszłość (z wyprzedzeniem), ale przy wielu aktywnościach i wielu realizowanych kategoriach, zwyczajnie graniczy to z cudem.
Na początek tak naprawdę potrzebujesz po jednym fakcie dla każdej ilustracji. Glenn Doman zaleca bowiem, by pogłębiać wiedzę dziecka systematycznie i równomiernie. Przedstawia on więc „poziomy programów inteligencji”
👉I tak pokazujemy 1 poziom dla wszystkich ras psów. W praktyce? Po jednej informacji dla każdego pokazanego uprzednio psa. Dopiero kiedy Twoje dziecko pozna już jedną ciekawostkę na temat każdej ze znanych już ras, wyszukujesz i pokazujesz drugą ciekawostkę – znów po kolei dla każdego poznanego psa.


Jak wyglądać ma 1 sesja z programami inteligencji?

Pamiętaj, że sesje w metodzie Domana mają być nie tylko zabawne, ale i dynamiczne, dlatego zmniejszamy ilość „obiektów” w jednej sesji. W bitach inteligencji pokazywaliśmy 10 kart, teraz jednak musisz zaprezentować dla każdej karty również ciekawostkę (zdanie) - przy 10 kartach trwałoby to pewnie zbyt długo.
Teraz pokazujemy więc 5 bitów z 5 programami inteligencji. A zatem 5 ilustracji z 5 zdaniami. Jedna sesja to oczywiście jedna kategoria. Np. 5 psów i do każdego po 1 informacji.
Według Glenna Domana 1 kategorię powinieneś pokazać 3 razy dziennie, a zalecana ilość kategorii to 5.
Ciągle jednak podkreślam, że ilość sesji w ciągu dnia nie ma większego znaczenia – więcej o tym w części praktycznej.

Kiedy i jak wymieniać programy inteligencji


To na co warto zwrócić uwagę, to żywotność programów inteligencji.
Początkowo znów jest to 15 pokazań – szybko jednak zauważysz, kiedy Twój mały uczeń zapamiętuje szybciej i możesz Wasze ciekawostki wymieniać częściej.
Po 15 pokazaniach po prostu wymieniasz programy. Według zaleceń Domana wymieniasz nie same ciekawostki, w myśl tego co pisałam wyżej – pogłębiania wiedzy równomiernie – ale cały „program z bitem”.
👉Zamieniasz zatem 5 psów z pierwszą informacją o nich na 5 kolejnych psów z pierwszą informacją o nich. I tak dalej, i tak dalej, aż Twoje dziecko usłyszy po 1 ciekawostce na temat każdego poznanego dotychczas psa. 
👉Wówczas pora na 2 stopień programów inteligencji. Znów zaczynasz od ras, które były na początku i prezentujesz drugą ciekawostkę do każdego psa.

Glenn Doman mówi, że programy inteligencji są ograniczone tylko stanem ludzkiej wiedzy. W moim odczuciu warto pamiętać, że są też ograniczone zasobem słownictwa i możliwościami rozumienia naszego ucznia (patrz wyżej👀)

Metody pokazywania programów inteligencji wg Glenna Domana


Tak jak w przypadku bitów inteligencji sprawa była prosta – zwyczajnie pokazywaliśmy ilustrację mówiąc co przedstawia, ewentualnie dodając do tego napis z nazwą – tak z programami jest nieco trudniej.
W końcu trzeba tu pokazać zarówno ilustrację, jak i przedstawić ciekawostkę – no i oczywiście zrobić to w sposób sprawny i ciekawy dla dziecka.

Glenn Doman proponuje 3 opcje pokazywania programów:

  • Czytanie programów: Doman zaleca przygotowanie karteczki, na której zapiszesz ciekawostki, jakie będziesz w czasie sesji odczytywać dziecku.
  • Zapisane zdania: opcja łącząca programy inteligencji z programem czytania – pokazujesz program w postaci wydrukowanego zdania, kładziesz je przed dzieckiem i odczytujesz,
  • Książki – przygotowanie takiej książki wiąże się, przynajmniej w naszym przypadku, z drukowaniem nowych bitów. Nasze bity, zgodnie z zaleceniami Domana zresztą, są o wymiarach 280 x 280 dlatego też, by wykonać książkę od nowa należałoby je wydrukować na kartkach A4. Wówczas po każdej ilustracji pojawia się kartka z programem – jedna informacja na jednej kartce. Książka składałaby się w przypadku np. ras psów z 5 zdjęć psów i 5 informacji - po jednej o każdym z nich.


PRAKTYKA

Jak pokazywać programy inteligencji – sprawdzone wg nas!


Przede wszystkim, według nas programy inteligencji nie powinny już być traktowane w sposób stricte sesyjny. Od dawna przypominam Wam, że najważniejsze jest otaczanie dziecka rozwijającymi możliwościami, a nie ilość wykonanych powtórzeń za wszelką cenę.
I o ile na początku, gdy wykonujemy programy czy to czytania, bitów czy matematyki, sesje sprawdzają się, by wdrożyć się w metodę, by wyrobić w sobie nawyki i przyzwyczajenia, zorganizować swoje życie, tak na dalszych etapach ważniejsze jest budowanie właściwej atmosfery, sprzyjającego otoczenia, nastawienie się na rozwój dziecka i szukanie okazji do poszerzania jego wiedzy.
Dlatego właśnie programy inteligencji to dla nas nic innego jak okazja do wyszukania ciekawostek i pewien plan działania – okazja do rozmowy z dzieckiem.


👉Zobaczycie poniżej co u nas sprawdza się najlepiej i dlaczego, ale już tutaj muszę napisać, że nie realizujemy programów „w tempie”, nie trzymamy się tego, by było szybko, ale by ✔porozmawiać, ✔wytłumaczyć nieznany wyraz, ✔pokazać odniesienia czy✔zatrzymać się w momencie gdy Hani coś się przypomni.
Nie tracimy zainteresowania – wręcz przeciwnie. Nie tracimy uwagi – wręcz przeciwnie.
Na każdym etapie zabawy uaktywniamy Hanię i sprawiamy, że ma kontrolę nad tym jak wygląda dana aktywność.

Metody pokazywania programów inteligencji – sprawdzone wg nas!


👉Czytanie programów – tu mamy dwie propozycje: 
✔prezentujesz ilustrację i odczytujesz informację lub  
✔prezentujesz ilustrację, prezentujesz podpis ilustracji, np. „rosyjski kot niebieski” i odczytujesz informację.
❌Ta opcja nie sprawdza się u nas w ogóle – żadna z propozycji nie pasuje żadnej ze stron. 
Przy pierwszej, kiedy odczytujesz tylko informację, Hania szybko daje sobie spokój. Trudno się temu dziwić, nie bardzo jest na czym się skupić – mnie także trudniej skupić się na samym dźwięku niż obrazie. A ilustrację, którą pokazujemy przecież już świetnie zna.

Z drugiej strony, pokazując też nie jest nam zbyt wygodnie – zapisaliśmy informację z tyłu bitu, ale tak czy siak trzeba ją odczytać. O ile jeszcze ciekawostka jest krótka można ją zapamiętać lub szybko przeczytać, przy dłuższych, mam wrażenie, że traci się kontakt z naszym małym widzem.


Opcja druga jest już nieco lepsza – jako że Hania uwielbia wszystko związane z programem czytania, chętnie przypatruje się napisom, ale znów pozostają minusy związane z odczytywaniem ciekawostek. Nie mówiąc już o tym, że wówczas jest do zrobienia wbrew pozorom całkiem sporo rzeczy – zbyt dużo w moim odczuciu, by skupić się na tym co najważniejsze, czyli atmosferze i samej zabawie. Trzeba położyć bit, położyć podpis, odczytać zapisaną ciekawostkę.
My, same podpisy wykorzystujemy, więc w dodatkowych zabawach w szukanie, przyporządkowywanie i inne, w których używamy bitów inteligencji i utrwalamy program czytania. Pokazujemy Wam to regularnie na kanale Mądry Bobas


👉Zapisane zdania – tu znów dwie propozycje: 
✔możesz pokazać (najlepiej położyć przed dzieckiem) bit, a pod nim zapisaną kartę ze zdaniem – kartę taką jak przy programie czytania (107 x 600 - do kupienia u WczesnaEdukacja) lub
✔kartkę - zwyczajną A4 z wydrukowanym zdaniem.


✅W tym miejscu wymyśliłam sobie wygodną formę, czyli książkę z programami (nie taką jak zaleca Doman). I to jest dla mnie opcja zdecydowanie najwygodniejsza, sprawdzająca się u nas najlepiej. 📖W książce mam przygotowane wszystkie programy jakie wykorzystam w danym dniu i jak widzisz na filmie przekładam tylko strony odpowiednio do pokazywanej ilustracji. Nie musimy więc drukować nowych bitów, a programy mamy cały czas przygotowane pod ręką. Oczywiście czasem trzeba je wymieszać, ale to i tak opcja najwygodniejsza.


✔Opcja 1 przy pokazywaniu jest właściwie jeszcze fajniejsza
Karty są super wygodne i ładnie się prezentują – możemy zmieścić w jednej linii więcej wyrazów. Jednak minus jest taki, że przygotowanie takich kart jest bardziej pracochłonne. Zdania nie tylko trzeba wydrukować, ale również wyciąć i przykleić na karty. Jest to dla nas opcja idealna, ale na chwile, gdy znajduje się dodatkowy czas (a to tak deficytowy produkt!), na co dzień pozostajemy, więc przy opcji z koszulkami i „książką”.


✅Zdania zapisane mają nie tylko ten plus, że nam łatwiej jest je prezentować, a do tego poszerzamy program czytania, ale przede wszystkim Hania bardzo ładnie, długo się na nich skupia. 
Nawet kiedy zaczynamy jakąś rozmowę, na temat zwierzaka, którego widzimy czy sytuacji, która jej się przypomniała na podstawie ilustracji, mamy punkt odniesienia w postaci leżącego przed nami zdania. 
Jako że Hania naprawdę uwielbia czytać – pisałam Wam o tym niejednokrotnie – na słowie pisanym jest w stanie utrzymać skupienie bardzo długo, bez straty dla zabawy i radości z przeżywanej aktywności.
Tę opcję polecam Wam więc najbardziej.

👉Tu chciałabym wspomnieć, o ostatniej proponowanej przez Glenna Domana opcji, czyli tworzeniu książek (bity inteligencji + programy = ilustracja + ciekawostka).
Z powyżej opisanych powodów, my z niej zrezygnowaliśmy, ale nie do końca.

Pamiętaj, że jesteśmy za tym, by żyć w sposób rozwijający, a nie trzymać się konkretnych wytycznych, związanych z konkretnymi sesjami. 


📚Dlatego też często w naszych książeczkach domowej produkcji pojawiają się pozycje, które pełne są ciekawostek. Nie spełniają one wytycznych, związanych z książką z programami inteligencji Domana, bo zaczęły być przez nas tworzone w ramach programu czytania, odpowiadając na Hani upodobania (ulubione zwierzęta). I tak niektórzy z Was pamiętają na pewno krótkąksiążkę o kangurach czy najnowszą o hipopotamach.


Programy inteligencji: dodatkowe praktyczne wskazówki

🔘Pamiętaj, by tworzyć programy inteligencji INDYWIDUALNIE na potrzeby Twojego dziecka! - to naprawdę kluczowe.

🔘Zacznij od znanych, bliskich Twojemu dziecku rzeczy i pamiętaj o prysznicu emocji

Naprawdę informacja, że biedronka siedmiokropka należy do rodziny biedronkowatych, a za to do podrodziny Coccinellinae nie jest informacją ani potrzebną, ani ciekawą.
A na pewno jest nudna, abstrakcyjna i nie do zapisania przez mózg ciekawskiego 2 - czy 4- latka, ba! Nawet 30 - latka!

🔘Przeorganizuj kategorie – warto to zrobić przy dużych działach, kiedy przy wielu gatunkach musielibyśmy powielić informację, przykład: ptaki Polski oddziel raczej od ptaków Europy czy świata. Wszystko zależy od kategorii, jakie do tej pory prezentowałeś, ale teraz możesz je dowolnie przeorganizować. 
Możesz podzielić ptaki wg pochodzenia lub wg rzędu lub jak Ci wygodnie 😎 Chodzi o to, by przy 5 różnych gatunkach nie mówić „X pochodzi z Polski” pięciokrotnie. Czy np. "Czarnowron to ptak z rodziny krukowatych", "Kawka to ptak z rodziny krukowatych" (już pomijając, że lepiej darować sobie tego typu abstrakcje). 
Lepiej po prostu powiedzieć dziecku teraz pokażę Ci ptaki Polski czy ptaki krukowate i przedstawić 5 różnych ilustracji z ciekawostkami, należących do danej grupy.

🔘Wyszukuj jak najciekawsze informacje – czym śmieszniejsze, bardziej związane z Waszymi prywatnymi doświadczeniami, im bardziej naładowane emocjami, tym lepiej!

🔘Przygotuj się! - niestety to jeden z najtrudniejszych programów, które proponuję (dla rodzica). Jest też jednym z najciekawszych dla obu stron – bardzo dużo uczysz się zarówno Ty, jak i malec – 👉wiedziałeś bowiem, że tak naprawdę niedźwiedź polarny ma czarną skórę😄? 👉A Gutenberg wcale nie wynalazł druku jako takiego? My znamy już sporo takich ciekawostek! 
 Jednak to nie jest aktywność, do której usiądziesz z marszu, tak jak z czytaniem czy matematyką. Nie wystarczy zakupić kart i znaleźć 5 sekund w ciągu dnia.
Wartość dodana jest jednak tak ogromna, że z pewnością warto podjąć ten wysiłek.

🔘Zapomnij o sesjach! - Daj sobie spokój z pilnowaniem, by każdego dnia pokazać minimum 5 kategorii z 5 programami 3 razy w ciągu dnia. Jeśli nadal chcesz pokazywać pojedyncze bity, a do tego prowadzić program czytania i zabawy w matematykę, może nie starczyć Ci doby 😂 
👉Poza tym coraz częściej piszecie do mnie pełni frustracji, że czegoś jest za dużo... Jeśli z czymś nie dajesz rady – po prostu odpuść
❗❗1 ciekawa, dobrze przygotowana, pełna emocji, zabawy i radości sesja jest stokroć bardziej wartościowa niż 5 wymęczonych, nerwowych i pełnych stresu.❗❗

Jeśli masz jakieś pytania zadaj je tutaj lub na naszym Fanpage'u Mądry Bobas
Zaglądaj także na kanał YouTube, kręcimy te filmiki właśnie po to, by pokazać Wam jak działa w praktyce to, co czasem trudno wytłumaczyć "na piśmie"

A jeżeli post wydał Ci się ciekawy - a znów poważnie się napracowałam😎, podziel się nim proszę  ze znajomymi. 
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz