O mnie

Jestem mamą obecnie 10 m-cznej Hani. (urodziła się we wrześniu 2016 - łatwiej będzie śledzić jej wiek i postępy😊)
Jeszcze nim się urodziła, wiedziałam, że pierwsze lata dziecka są najważniejsze. Z każdym dniem zgłębiałam temat bardziej (i wciąż to robię) aż zgromadziłam pokaźną ilość wiedzy i pomysłów na to by rozwinąć swojego malca ponad przeciętną.
Choć możliwości jest nieskończenie wiele, a ja pewnie nie poznałam ich wszystkich, mamy świetne efekty. Hania zaczęła stawiać kroczki w wieku 9 m-cy, jest dzieckiem niezwykle muzykalnym, aż wreszcie potrafi pokazywać wyniki, dla mnie skomplikowanych, działań matematycznych.
Każde dziecko rodzi się geniuszem, a potem my rodzice robimy wszytko, by to zmienić. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać Cię, że nie musi tak być!

P.S. Zajrzyj koniecznie na nasz kanał YT, gdzie możesz zobaczyć jak wyglądają nasze działania w praktyce. 

6 komentarzy:

  1. Cześć Mamo i Tato Hani!
    Cieszę się że trafiłam na Wasz kanał i bloga.
    Mam pytanie czy bity robicie sami czy kupiliście. Jak robicie samodzielnie to muszę powiedzieć że dobra robota. Jak na razie obejrzałam płazy, koty , ptaki i wynalazców. Obejrzę więcej w wolnym czasie. (Jestem mamą edukującą- dwójki chłopaków 2.5 lat i 8 miesięcy.
    Pozdrawiam.
    aa Jesteście nowi więc życzę wielu subskrypcji .
    Wiedzę Domana trzeba PODAWAĆ DALEJ!! Rodzice nie mają pojęcia, niestety.

    Dominika Turek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, również cieszymy się, że do nas trafiłaś :) Bity robimy samodzielnie - niestety w Polsce nie jest to jeszcze zbyt popularna dziedzina, a bitów i kategorii potrzeba mnóstwo.
      Dziękujemy za życzenia i zapraszam do śledzenia i kanału i bloga na bieżąco :)

      Usuń
  2. Witajcie! Zafascynowal mnie sposób wczesnej edukacji. Nigdy bym nie pomyslala, ze male dziecko przy odpowiedniej stymulacji może rak wiele osiągnąć i czerpac profity w przyszlosci! Oczekuje dziecka i nardzo sie ciesze, ze wlasnie teraz o tym moge czytac i się przygotowac. Jest jednak problem bo jesteśmy rodzina mieszaną, wielojezyczna i nie wiem jak najrozsadniej do tego podejsc. Ja mówię oczywiscie po polsku, moj maz jest Hindusem, miedzy soba rozmawiamy w roznych jezykach, ale glownie po angielsku. Na dodatek mieszkamy w Holandii... Nasze dziecko oczywiscie bedzie wielojezyczne, ale w jakim jezyku ja powinnam sie z nim bawic w czytanie? Chce by mowilo, pisalo i czytalo po po polsku, bo i tak mysle o szkółce polskuego w niedziele, a tak bedzie mu latwjiej. Jednakże w szkole będzie mialo tylko holenderski. Jak to pogodzic? Cztery jezyki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Przede wszystkim super, że jesteś dopiero na etapie planownia ;) Jeśli maluszka jeszcze nie ma na świecie możesz wszystko dobrze zaplanować i zgromadzić materiały na przyszłość, co szybko docenisz, kiedy malec będzie już na świecie i nie wiadomo będzie w co wkładać ręce! :) Kolejna sprawa, to ilość języków, o której mówisz... Wow! To jest sytuacja idealna! Martwisz się, że to 4 języki? Dziecko nauczy się tylu języków, ilu jesteś w stanie go uczyć i prawdę mówiąc nauczy się "samo", jeśli tylko będzie miało odpowiednią ilość kontaktu z nimi. Co do domanowych metod. Wybierz na początek język, który jest Ci najbliższy i najwygodniejszy dla Ciebie. Gdy przerobisz program w języku polskim, możesz zacząć kolejny język. W Twoim przypadku sesje będą tylko dodatkiem do nauki języków. A jeśli chodzi o naukę czytania nie ma znaczenia, w którym języku zaczniecie. Ja osobiście zachęcam do wprowadzania jednej aktywności - np. czytania w j.polskim, zapoznania się z nią, wczucia się i dopiero rozszerzania o kolejne aktywności, jak kolejny język czy matematyka. Ważne jest żeby nic nas nie frustrowało, więc musi być to dla nas program możliwy do wykonania, jeśli narzucimy sobie 2 czy 3 zupełnie nowe aktywności, szybko może nas to przerosnąć. Jeśli chodzi o samą dwujęzyczność, możecie zdecydować się na podział na osoby - każde z Was mówi do dziecka w innym języku. Możecie wówczas też tak podzielić sesje - jedna osoba sesje w jednym, druga w drugim języku. Na początek wybierz jeden język - ten, którego używasz przy dziecku najwięcej i tak jak pisałam wyżej, który jest Ci najbliższy/najwygodniejszy. Możecie też rozplanować miejsca lub czas , w którym mówicie tylko w tym konkretnym języku. Dwujęzyczność to temat rzeka, stworzę niedługo cykl na ten temat, bo już sporo osób się tym interesuje. Polecam Ci tę książkę - jest stworzona dokładnie dla takich osób jak Ty. https://go.buybox.click/linkclick_3113_65?&url=https%3A%2F%2Fwww.ravelo.pl%2Fjak-wychowac-dziecko-dwujezyczne-poradnik-dla-rodzicow-i-nie-tylko-barbara-zurer-pearson%2Cp200087207.html
      Będzie mi bardzo miło gdy dasz znać jak Wam idzie, kiedy malec będzie już na świecie - 4 języki to nie lada możliwości. Szczerze zazdroszczę - 4 języki wokół to zupełnie co innego niż wprowadzanie języków "na sucho" Trzymam kciuki i oczywiście pisz gdy coś jeszcze nie będzie jasne!

      Usuń
  3. Dziekuje za odpowiedz. Chciałabym aby ta nasza wczesna edukacja byla przeprowadzana prawidłowo.Ja oczywiście będę mówić do dziecka po polsku, a mąż w punjabi. On niestety pracuje calymi dniami i nie bedzie mial czasu na sesje w jego jezyku, a ja w punjabi znam kilka słów i zwrotow tylko. Rozumiem, że noworodkowi prezentujemy proste czarnobiale obrazki by stymulować wzrok. Od jakiego wieku sami zaczeliscie edukacje Waszej córeczki? Jeszcze jedno, wiem, że mozna dziecko nauczyc co tylko chcemy, czy sa jakieś sposoby jeśli chodzi o muzykę? Czy samo jej słuchanie wystarczy? Mam na mysli muzyke klasyczna. Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nauką jako taką - my zaczęliśmy od czytania - ruszyliśmy od 3 miesiąca. Miesiąc później dołączyła matematyka, a jeszcze później bity. Co do muzyki - będę o tym pisać, więc zaglądaj do nas regularnie :) Pozdrawiam również cieplutko! :)

      Usuń