wtorek, 24 lipca 2018

"Malutkie myśli o..." Agnes i Salem de Bezenac, Wyd. Bernardinum - recenzja


Uczucia to temat trudny nie tylko dla dzieci
W końcu dorośli także mają problem z ich wyrażaniem, opisywaniem czy radzeniem sobie z nimi. 
Ale czy nie jest tak, że dorosłe problemy uczuciowe nie wiążą się często z kłopotem, który nie został rozwiązany w dzieciństwie? Czy ci, którzy nie potrafią wyrażać uczuć, po prostu nie zostali tego nauczeni? A ci, którzy zupełnie sobie z nimi nie radzą – czy może w dzieciństwie nie dowiedzieli się jak to robić?
To oczywiście trudny i złożony temat.
Bez wątpienia jednak ważne jest, by pomóc naszym maluchom nazywać uczucia i emocje, a to także nie jest zbyt łatwe. W końcu czym jest wdzięczność? A odpowiedzialność
Chyba najłatwiej wytłumaczyć naszym szkrabom miłość, ale i to nie jest zupełnie proste. 
Z pomocą – i to jaką! - przychodzą „Malutkie myśli o...” Wydawnictwa Bernardinum.

"Malutkie myśli o..." Agnes i Salem de Bezenac, Wyd. Bernardinum 


Muszę się Wam przyznać, że choć w naszym domu jest całe mnóstwo miejsca na uczucia, rozmowy o nich czy łagodzenie ich efektów ubocznych, jak nerwy czy krzyki naszego najkochańszego demonka😈, to jednak nie przepadam za książkami o uczuciach.
Książki o uczuciach dla dzieci są zwykle przerysowane, patetyczne, ociekające uczuciami tak bardzo, że aż trudno im uwierzyć i potraktować poważnie.

👉Dlatego tak bardzo zadowoliły mnie właśnie „Malutkie myśli o...
Są one pełne ciepła i uroku, ale w sposób jak najbardziej niewymuszony. Czytając je po raz pierwszy byłam szczerze zadowolona, że trafiły w nasze ręce i coraz bardziej zdawałam sobie sprawę, że rzeczywiście nie jest łatwo przebrnąć przez definicję, na przykład „odpowiedzialności”. Pomysł przedstawienia różnych uczuć za pomocą codziennych doświadczeń jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.

W serii ukazały się :

  • „Malutkie myśli o miłości”
  • „Malutkie myśli o odpowiedzialności”
  • „Malutkie myśli o wdzięczności”
  • „Malutkie myśli o cierpliwości”
  • „Malutkie myśli o odwadze”.


Dokładnie w takiej kolejności ułożyłabym je także pod względem trafienia w moje gusta.
Wszystkie książeczki mają bardzo podobną konstrukcję. 
Na początku pytanie „czym jest dane uczucie” i próba odpowiedzi na nie. Następnie kilka przykładów – uroczych, codziennych, przystępnych dla malucha. A na koniec podsumowanie.

I tak książeczka o miłości jest w moim odczuciu nieporównywalnie najlepsza. 
Przykłady scenek z codziennego życia są trafne i niezwykle sympatyczne.
„Malutkie myśli o miłości” tym bardziej podbiły nasze serca, że Hania zareagowała na książeczkę fantastycznie i prawie za każdym razem, gdy ją czytamy jesteśmy obdarowywani na końcu uściskami. 💖

Malutkie myśli o odpowiedzialności” to część, która mnie zaskoczyła wytłumaczeniem ów pojęcia, (uczucia?) ale w jak najbardziej pozytywny sposób. Na część o wdzięczności również nie można narzekać.


Jednak dwie ostatnie - „Malutkie myśli o... cierpliwości” oraz „...o odwadze” mają pewien mankament
Chociaż znów opisują bardzo „praktycznie” doznawane emocje, to jednak odnosi się wrażenie, jakby między jedną a drugą kartką książki dialog prowadziły ze sobą dwie różne osoby, biorące udział w dwóch różnych rozmowach. Dla przykładu, dwie strony jedna po drugiej (o odwadze):




To powód, dla którego te dwie ostatnie części nieco odstają od pozostałych, niemniej serię mogę uznać za naprawdę udaną.

"Malutkie myśli o..." - sprawy techniczne 


Muszę również zwrócić uwagę na rewelacyjną czcionkę – jest duża, wyraźna, bezszeryfowa. Tekstu na stronie jest na tyle mało, by nie zniechęcił nawet najmłodszego słuchacza/czytelnika – również w odniesieniu do naszej zabawy z czytaniem metodą Domana (czytaniem globalnym) jak najbardziej na plus. 
Troszkę narzekam na wydanie, ponieważ jest ono dość mało trwałe. Kiedy malec korzysta z książki często, z każdym kolejnym czytaniem widać, że odciska się to na zbyt cienkiej w mojej odczuciu, bardzo broszurowej okładce i kartkach.

Same ilustracje, tekst i pomysł są jednak wystarczającym powodem, by seria zyskała w moich oczach i bym mogła bez wyrzutów sumienia polecić ją każdemu, kto szuka okazji i sposobu na poruszenie tematu uczuć już z najmniejszymi dziećmi.


Jeśli spodobały Ci się „Malutkie myśli o...” koniecznie podziel się recenzją ze znajomymi.
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz