„Joga dla najmłodszych” Lorena Pajalunga, Wydawnictwo ARKADY


„Joga dla najmłodszych” Lorena Pajalunga, Wydawnictwo ARKADY

Jestem bardzo ciekawa Waszych odczuć, kiedy przeczytaliście tytuł tej książki. 

Ja byłam nieco zmieszana i nie wiedziałam czego spodziewać się po książce, która ma nauczyć małe iskierki spokojnego zatrzymania się w jednej pozycji. 

Wyobraziłam sobie małych Azjatów grzecznie relaksujących się po posiłku czy przed snem – przyjmując idealną postawę i wewnętrzny spokój. 
I oczywiście wydało mi się to nieco absurdalne i nieosiągalne.

Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam. 
Nie, nie w tym, że moja wizja usztywnienia dzieci jest absurdalna.

W tym, że „Joga dla najmłodszych” to joga, która wydała mi się fantastycznym sposobem aktywnego spędzania czasu, zachęceniem do ruchu bardziej niż bezruchu i przede wszystkim spontanicznej zabawy.


„Joga dla najmłodszych” ma bardzo prostą konstrukcję – 4 strony wstępu, opisującego metodę oraz 16 pozycji, które możemy ćwiczyć z dzieckiem.

Po lewej stronie widnieje „instrukcja” jak wykonać pozycję wraz z trzema rysunkami dziecka prezentującymi krok po kroku co robić.
Strasznie spodobał mi się „falujący element” mówiący o tym, czego uczą poszczególne zwierzęta:

„Od słonia naucz się być zawsze eleganckim”
„Od kota naucz się śnić na jawie”
„Od krokodyla naucz się odprężać”

Po prawej stronie możemy cieszyć oczy pięknymi ilustracjami – zwierzęcia, którego pozę przybieramy i wykonującego ją dziecka.

„Joga dla najmłodszych” Lorena Pajalunga, Wydawnictwo ARKADY

joga z dzieckiem

Na 4 stronach wstępu jest tyle wartościowych zdań, że trudno mi odnieść się do każdego. 
Niemniej to co musicie wiedzieć to fakt, że autorka nie zachęca absolutnie do zmuszania ani nawet proponowania dzieciom zastygania w bezruchu, jak to kojarzymy jogę.

„Prawdę mówiąc jest to nawet niewskazane – dzieci nie są bowiem w stanie przebywać zbyt długo w jednej pozycji. Szanujmy, więc ich ciała, nieustannie rozwijające się i zmieniające i 'bawmy się'[...]”

Każda strona „Jogi dla najmłodszych” daje nam do zrozumienia, że napisał ją ktoś kto naprawdę kocha i szanuje dzieci i niezwykle ważne jest dla niego ich dobro.

W końcu sama autorka pisze; „To książka dla dzieci, które mają wspaniałą zdolność „bycia”.
Codziennie próbuję pomóc im zachować tę zdolność – tak długo, jak się da.”

joga z dzieckiem

joga z dzieckiem

Oczywiście joga z dzieckiem – przynajmniej dwuletnim, tak jak z naszą Hanią – nie wygląda tak jak medytacje czy zajęcia jogi.
To znów świetna zabawa, dla nas wszystkich – w końcu, inaczej nie zagościłaby w naszym domu.

„Joga dla najmłodszych” Lorena Pajalunga, Wydawnictwo ARKADY

„Joga dla najmłodszych” Lorena Pajalunga, Wydawnictwo ARKADY

Hania otwiera książkę, przewraca strony i wybiera zwierzę, którego pozycję przybieramy.
To naprawdę świetny trening zwłaszcza, że dla takiego malca nie zawsze są oczywiste wszystkie czynności, które my wykonujemy intuicyjnie słysząc polecenie: „Połóż głowę na dłoniach” „Palce skieruj do przodu”... To zatem fajny trening, nauka koordynacji, a także w niektórych momentach nauka nowych słów i poznawanie własnego ciała. I znów wracamy do głównych założeń jogi, wśród, których znajdujemy poznanie samego siebie.


Jeśli recenzja Ci się spodobała koniecznie pokaż ją swoim znajomym 😊
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Komentarze

  1. Jakieś sto lat temu uprawiałam jogę. I wspominam ten okres wspaniale. To mądra forma ruchu, relaksu, gubienia nadmiaru energii.
    Fajnie, że pomyślano także o jodze dla dzieci,

    Maria K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Choć do mnie joga nigdy nie przemawiała, to teraz z Hanią jest to fajna forma aktywności ;)

      Usuń

Prześlij komentarz