DIY dla dzieci #6 - pudełko na patyczki

zabawki montessori, patyczki do lodów, patyczki kreatywne
Z tą zabawką chwilę zwlekałam, chociaż chodziła mi po głowie długie, chyba nawet, miesiące. 
Nie wiem czy to kwestia mojej gapowatości czy jakiegoś chwilowego niedoboru - ale nigdzie nie widziałam patyczków do lodów, by móc je kupić. 
Naprawdę nie wiem, jak to możliwe, bo teraz zauważam je w każdym markecie, Pepco czy nawet niektórych sklepikach z bibelotami. 

Znów zatem prezentuję Wam zabawkę super tanią i szybką (może nie aż tak szybką jak dotychczasowe) w wykonaniu, która rozwija motorykę małą i pozwala maluchowi na dłuższą, błogą chwilę skupienia. 

Zabawka DIY - rozwój motoryki małej i nauka kolorów 


Potrzebujemy, jak już wspomniałam patyczków do lodów. Może tu był mój problem - tak naprawdę nazywają się one "patyczkami kreatywnymi", więc wbrew temu co mi się wydawało, znalazłam je na dziale DIY, ew. jakimś dziale biurowym - raczej obok papierów kolorowych niż jak początkowo szukałam - obok foremek na babeczki czy kostki lodu. 
Jeśli już znaleźliście patyczki nie będzie nic trudniejszego ;) 
patyczki kreatywne, zabawki DIY

Potrzebujecie jeszcze pojemnika i nożyka do papieru. Pojemnik, którego użyłam jest dokładnie taki sam, jak w przypadku skarbonki, o której już Wam pisałam i kupiłam go w Pepco za kilka złotych. 
Zaletą tych pojemników jest ich przezroczystość i zakręcane wieczko - znacząco ułatwia to zabawę ;) 

No i cóż? Łatwo się domyśleć - wycinamy szparki, a dziecko wrzuca patyczki do środka pojemnika.

patyczki kreatywne, rozwój motoryki małej, nauka kolorów
W zależności od wieku malucha możesz zastosować różne poziomy trudności

Nie wymyśliłam nic trudniejszego póki co, niż to co widzisz na zdjęciach - różne kolory patyczków, muszą trafić do otworów obklejonych tym samym kolorem papieru. 
Co więcej u nas otworów jest 6 i są umieszczone pod różnym kątem, by Hania musiała się trochę wysilić, a nie automatycznie wrzucać każdy patyczek w ten sam sposób. 

Kolejną trudnością, którą ma nasza zabawka jest fakt, że otwory są dość wąskie. Patyczki trzeba przepchnąć przez nie, co znacząco ćwiczy palce. Żaden z patyczków nie "wpadnie" sam bez pomocy dziecka - chociaż widzę coraz częściej, że patyczki mimo że z tej samej paczki, różnią się od siebie nieznacznie, więc rzeczywiście jeden wpada łatwiej, inny trudniej. 

A dla młodszych...


Jeśli jesteś rodzicem młodszej pociechy lub Wasza motoryka mała jeszcze nie jest na tym poziomie wykorzystaj tę zabawkę tworząc łatwiejsze wyzwanie

Przede wszystkim możesz użyć na początek jednokolorowych patyczków - choć mam wrażenie, że sam fakt różnobarwności jest tu dużym atutem - Hania lubi się nimi bawić i bez pojemnika ;) 
Możesz zrobić na początek tylko jeden lub dwa otwory. Możesz także ułatwić zadanie tworząc otwory szersze by maluch, który dopiero zaczyna zbyt szybko się nie zniechęcił. 
Oczywiście przypominam zasadę, którą z lubością stosuję, by dawać dziecku wyzwanie zawsze o krok trudniejsze niż jest w stanie wykonać.  

Jak widzisz u nas zabawka wspiera również rozpoznawanie kolorów - na początek oczywiście możesz wykorzystać ich mniej niż u nas. 

Dobrej zabawy! 

Jeśli spodobał Ci się ten pomysł podziel się nim koniecznie ze znajomymi 😊
👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇

Komentarze

Prześlij komentarz