Nauka czytania dla dzieci metodą Domana: Etap IV

"Człowiek jest człowiekiem nade wszystko dlatego, że umie czytać i pisać" - pisze Glenn Doman w podsumowaniu wszystkich etapów nauki czytania. Żaden wcześniejszy moment nie prezentuje umiejętności czytania - tego co w nim najważniejsze i najpiękniejsze - lepiej niż nadchodzące dwa etapy:


  • Etap IV: Rozbudowane zdania
  • Etap V: Książki


To właśnie teraz Twoje dziecko może zauważyć, że czytanie to coś więcej niż etykiety przedmiotów - czytanie pozwala wyrazić myśli - najbardziej złożone, śmieszne, mądre czy irracjonalne. 
W tym momencie Twoje dziecko wpada z impetem w nieskończony ocean słów, który staje się dla niego bliski i zrozumiały, bo uczysz je czytać.
Od tej pory Twój malec będzie pragnął czytać jeszcze bardziej, jeszcze więcej i jeszcze częściej. 

Etap IV: rozbudowane zdania



Mamy za sobą już rozpoznawanie pojedynczych słów i rozumienie jaką czynność czy przedmiot przedstawiają. Przeszliśmy już także etap prostych zdań, w którym słowa łączone razem otrzymywały nowe znaczenie. Te aktywności są fundamentem tego co będziemy robić dalej. 

Tak naprawdę etap IV nie różni się wiele od poprzedniego - etapu III. Możesz bawić się z dzieckiem w ten sam sposób zmieniając jedynie długość i budowę zdań. 

O możliwościach zabawy pisałam już w poprzednim poście, przypomnę tylko, że możesz:


  • pokazywać karty ze zdaniami,
  • układać wspólnie z dzieckiem zdania, 
  • czytać wykonane dla dziecka książki. 

Problemy w języku polskim

Na tym etapie widać jednak wyraźnie problem związany z naszym językiem, jeśli chodzi o drugą propozycję, czyli układanie zdań. Jako że język polski posiada wiele odmienianych wyrazów, będziecie musieli tworzyć zdania tylko z niektórych kart lub po prostu konieczne będzie dorobienie nowych. 
W poprzednim etapie prezentowaliśmy zdania typu: "Bocian leci wysoko", teraz możemy dodać przymiotnik lub całkowicie rozbudować zdanie, np. "Duży bocian leci wysoko". Jeśli posiadasz kartę ze słowem "duży", budując zdania szybko zauważysz, że brakuje Ci słów "duża" i "duże". 
To spore utrudnienie, które nie występuje chociażby w języku angielskim. Dla chcącego nie ma jednak nic trudnego.
Na tym etapie u nas zabawa ta była wykorzystywana jako dodatek. Wykorzystaliśmy wszystkie kombinacje posiadanych przez nas kart, skupiając się na książkach i gotowych zdaniach. Przeplataliśmy oczywiście sesje zabawami w układanie, ale tylko w takiej ilości, w jakiej pozwalał nam na to czas i karty. 

Zestaw kart do tego etapu kupiliśmy tutaj. Posiadanie wydrukowanych już zdań, zwłaszcza tych rozbudowanych oszczędza naprawdę sporo czasu - zwłaszcza, że okazuje się, że samo wymyślanie też nie jest takie proste przynajmniej po pewnym czasie, kiedy inwencja twórcza rodziców zaczyna wysiadać. 

Jest jeszcze jedna warta uwagi sprawa, związana z nauką w języku polskim. Jeśli chcesz wprowadzić w zdaniu na tym etapie nowe słowo, ale w odmienionej formie, pozwól dziecku zapoznać się z nim najpierw w formie podstawowej. Następnie, kiedy pojawi się w odmienionej formie w zdaniu, zadbaj o to, by było to jedyne nowe, odmienione słowo. 
Wszystkie te zabiegi muszą być wprowadzane stopniowo. Jeśli tak będzie Twoje dziecko na pewno porazi sobie z każdym nowym zdaniem. 
Możesz więc pokazać dziecku na początku zdanie: "Zosia jedzie do domu", by w przyszłości móc rozwinąć je do zdania "Zosia jedzie do domu białym autem". 

Czcionka


Bardzo ważne przy tworzeniu materiałów, o czym często wspominam, jest zachowanie czytelności. Do tej pory dbaliśmy by czcionka była odpowiednio duża, by dziecko mogło ją dostrzec. Teraz, jeśli chcesz tworzyć zdania 4- 5- lub więcej wyrazowe musisz zmniejszyć czcionkę. 
Doman zaleca w tym miejscu litery wysokości 3,5 cm - zaznacza jednak, że wiek dziecka jest tu kluczowy. 
Jeśli brakuje Ci miejsca, a droga wzrokowa Twojego malca nie jest jeszcze gotowa na drastyczne zmniejszanie czcionki, zwiększ długość karty, na której piszesz. 

Przypominam o tym, że jeśli zmniejszasz czcionkę i nagle Twoje dziecko traci zainteresowanie, to znak, że droga wzrokowa rozwija się wolniej niż umiejętność czytania Twojego dziecka. 
Nie zniechęcaj się
Wróć do poprzedniej wielkości liter i twórz nowe słowa i nowe zdania. Pozostań na tym etapie chwilę dłużej, a za jakiś czas znów spróbuj delikatnego zmniejszenia liter. Pamiętaj, że nigdzie Wam się nie spieszy.
Często rodzice narzekają na nieskuteczność metody, właśnie dlatego, że chcą by dziecko podporządkowało się pod ich wymagania i ich tempo - tak nie będzie. Jeśli dziecko nie widzi mniejszych literek, nic  z tym nie zrobi - straci zainteresowanie. Ty także nie chciałbyś patrzeć na zbyt mały dla Ciebie tekst lub niewyraźną czcionkę.


Nie zmniejszamy czcionki i nie dodajemy słów jednocześnie. Jeśli tworzysz zdania z 4 wyrazami i zamierzasz zmniejszyć litery - najpierw zmniejsz litery i poczekaj co się stanie. Jeśli dziecko dalej cieszy się wspólnymi sesjami, możesz zacząć tworzyć zdania z 5 wyrazami. Błędem będzie rzucenie malca na głęboką wodę zmniejszając czcionkę i dodając 2 lub 3 kolejne wyrazy rozbudowujące zdanie. 

Przy mniejszych literach  - Doman pisze o 2,5 cm wysokości - bardziej czytelnym staje się kolor czarny. Kolejne zdania czy książeczki będziesz mógł więc tworzyć już w tym kolorze. 

Zabawa i śmieszność


Doman w swoich publikacjach często podkreśla bardzo smutny fakt - nas dorosłych nauczono, że nauka musi boleć. A na pewno nie może być przyjemna. A jeśli już kogoś bawi to na pewno to nie jest nauka. 
Dlatego często na forach spotykam się z komentarzami mam odnośnie metody Domana - "wszystko fajnie, ale po co zamęczać niemowlaka?".
Tak trudno niektórym z nas zauważyć, że to właśnie system edukacji, który nas ukształtował, ukształtował również to co o samej nauce sądzimy. 
I tu pojawia się sprawa, na którą musisz zwrócić uwagę - pozwól dziecku się bawić! 
Pozwól mu być śmiesznym, wygłupiać się i posługiwać absurdem. 

Pewnie nie raz słyszałeś, że absurdalne i dziwne skojarzenia pozwalają nam lepiej pamiętać wiersz czy materiał na egzamin. To jedna z najpopularniejszych mnemotechnik. A mimo to, jak często powtarzano Ci "skup się i nie wygłupiaj", "uspokój się i bądź poważny"? Jak często mówisz tak do swojego dziecka? Szczerze wierzę, że wcale 😊😀
Ten etap - zwłaszcza gdy pracujesz z dzieckiem już starszym, samodzielnie układającym zdania - pozwala wykorzystać wygłupy w szczególnie wartościowy sposób. 
Bawiąc się w układanie wyrazów pozwól dziecku układać najdziwniejsze połączenia - nie muszą nawet mieć sensu. W zależności oczywiście od temperamentu dziecka, ta zabawa może szczególnie wciągnąć i pochłonąć Twoją pociechę.
Jeśli Wasze sesje będą pełne radości i śmiechu, możesz być pewna, że robisz wszystko najlepiej jak to możliwe! 

Pamiętaj kończyć zawsze zanim chce tego dziecko i unikać nudy jak ognia. 
Z dzieckiem starszym, które już mówi, możesz odczuć pokusę poproszenia go, by próbowało czytać na głos - nie rób tego! 
Im młodsze dziecko tym mniej chętnie będzie czytało na głos - w ten sposób możesz zupełnie zniechęcić go do tej aktywności. Jeśli jednak samo się wyrywa, oczywiście pozwól mu na to i nagrodź odpowiednimi pochwałami i entuzjazmem. 

W tym momencie mamy za sobą naprawdę wiele kroków milowych. Pozostał przed nami jeden, moim zdaniem najciekawszy, kto wie czy nie najważniejszy - książki. Tymczasem twórzcie nowe zdania, powiększajcie słownictwo i budujcie solidne fundamenty pod ostatni etap. 
Jeśli nie możecie się go doczekać zobaczcie jak wygląda on u nas ;) 



Komentarze